Galador to sieć społecznościowa

Zdjęcia

Trwa ładowanie…
  • Dodaj zdjęcia
  • Przeglądaj wszystkich

POBIERZ WERSJĘ DO CZYTANIA...

 

Posty blogu

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 6

Goubhard przekradał się przez dziedziniec. Bacznie rozglądał się na boki i unikał miejsc oświetlonych przez zatknięte na murach pochodnie. Biesiada już się skończyła. Służba sprzątała naczynia i resztki jedzenia. Gdzieś na górze zakwilił sokół. Kanclerz przeklął go szpetnie i uchylił skrzypiące drzwi. Obejrzał się jeszcze raz i wszedł do środka.

Po chwili jeszcze jeden cień oderwał się od kurtyny mroku. Cicho ruszył w ślad za kanclerzem.

Norfoks uchylił drzwi pilnując aby zawiasy nie… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Październik 21, 2009 o 18:15

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 5

Sokół spadł z mrocznego nieba wprost na zaskoczoną sowę. Zawirowało pierze. W ostatnim przebłysku świadomości nocna łowczyni pomyślała że rzecz taka, nie mogła jej się przydarzyć w żadnym innym miejscu na świecie. Niespodziewanie sokół rozluźnił uchwyt. Wykonał ostry zwrot i poniechał jej, jakby w ostatniej chwili przypomniał sobie o czymś ważniejszym. Sowa runęła na złamanie karku w dół i skryła się pod wysokim nawisem dachu. Wciąż nie mogąc opanować drżenia, obserwowała uważnie swojego… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Październik 21, 2009 o 18:14

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 4

Posłowie oczekiwali w sali kolumnowej. Sala audiencyjna zawdzięczała swoją nazwę czterdziestu drewnianym podporom wspierającym odległy strop. Kolumny ozdobiono misternymi wzorami kwiatów i pnączy, tak aby przypominały smukłe drzewa z głębi puszczy. W całej sali znać było ślady misternej pracy wielu anonimowych artystów. Drewniane podłogi pokryto barwnymi kobiercami. Na ścianach zawieszono wzorzyste gobeliny z których przybysze odczytywali strzępki historii pradawnego królestwa lasu. Z kątów,… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Wrzesień 17, 2009 o 18:42

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 3

Ogrody Vinelli - stolicy Rehell, nie miały sobie równych w znanym świecie. Za niektóre z pielęgnowanych tu roślin, płacono wielokrotność ich wagi w złocie, a nierzadko, w drogich kamieniach. Przed tajemniczymi kupcami z głębi nieprzebytej puszczy otwierały się chętnie szlacheckie a nawet królewskie skarbce. Powiadają że władca Hobbresu zapłacił za pewien specyfik nieznaną publicznie wartość, którą jego poddani mieli uiszczać przez kolejne sto pięćdziesiąt lat. Otwarcie nie mówiono o mocy… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Wrzesień 17, 2009 o 17:38

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 2

Deszcz ciął z ukosa. Błyskawica przeszyła niespodziewanie nocne niebo. Nad górami przetoczył sie grzmot. Rensonowi zdało się że huk przygiął do ziemi drzewa rosnące na skraju osady.

W małej górskiej wiosce panował niezwyczajny w tych stronach ruch. Czarne wozy ciągnięte przez kare konie, zablokowały wszystkie drogi. Rycerze w ponurych czarnych zbrojach otoczyli kordonem sześć lichych chałup. Mieszkańców i bydło zamknięto zawczasu w jedynej, wspólnej dla wszystkich stodole. Szerokie wrota… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Maj 29, 2009 o 22:57

Dariusz Wrzos

Reneth de Rehell cz. 1

Rok Powstania Imperium.



Jeździec okładał płazem szabli spienione boki konia. Gnał kierując się na przebłyskujące pomiędzy drzewami płomienie zachodzącego słońca. Poszarpany, czarny płaszcz furkotał za nim jak mroczny ogień. Plątał się w porywach wiatru, rwał i pozostawiał cząstki na mijanych gałęziach. Jeździec nie miał hełmu. Sakwy i rynsztunek porzucił wiele mil wcześniej aby odciążyć rumaka. Zrobiłby wszystko aby ujść pogoni…

Jeszcze nie przebrzmiał tętent ciężkich kopyt, gdy… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Maj 2, 2009 o 23:00

Dariusz Wrzos

Piekielne Horhnest (Opowiadanie)

Rok Powstania Imperium.



Miliardy czerwonych żyjątek pokrywały grubym kobiercem leniwy nurt rzeki. Wiatr przerzucał je z miejsca na miejsce tworząc przesłaniające widok chmury. Było tak na początku świata i będzie pewnie do jego końca, bez względu na porę roku i prujące nurt Czerwonej rzeki, burty ciężkich okrętów.

Drobinki piasku cicho piszczały, wcierane w deski pokładu buciorami stłoczonych, półnagich ciał. W odkrytym luku zebrano ponad stu mężczyzn skazanych na upał i… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Maj 2, 2009 o 21:30 — 1 komentarz

Dariusz Wrzos

Andorland - wprowadzenie do świata.

Dodatek



Świat nasz nosi sekretną nazwę Aaa. Takim słowem przywitał go pierwszy narodzony człowiek kiedy promienie światła poraziły jego niewykształcone jeszcze gałki oczne a obca akuszerka przegryzła pępowinę.

Przez eony czasu, ludzie - najbardziej enigmatyczna z ras, ukryli prawdę w słowie Andorland i tym mianem zwykliśmy dziś określać otaczającą nas rzeczywistość. Tylko kilku mędrców na świecie rozumie że „ndor” w języku pradawnych znaczy tyle co „osadzony w mocy” a „land” to… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Maj 1, 2009 o 18:30

Dariusz Wrzos

Cienie z przeszłości. (Opowiadanie)

Rok Powstania Imperium.



Wysoki słup dymu wzbijał się w niebo ponad zieloną doliną. Głęboki cień skotłowanej chmury ścielił się nad ziemią i gnany wiatrem sunął ku położonemu nad rzeką miastu.

Słońce letniego poranka skrzyło się jeszcze w świeżo skropionych brukach. Z budzącego się targowiska dolatywał zapach rozpalanych polan i zroszonej wilgocią słomy. Ludzie spoglądali w niebo z rosnącym niepokojem. Rozmawiali przyciszonymi głosami o pożarze i czyniąc dyskretne znaki odpędzali… Kontynuuj

Wysłano przez Dariusz Wrzos w dniu Luty 20, 2009 o 23:30 — 1 komentarz

 
 
 

© 2012   Created by Dariusz Wrzos.   Obsługa: .

Oznaczenia  |  Zgłoś problem  |  Warunki serwisu